Ale ja nie polemizuję z tym stwierdzeniem, więc nie wiem po co to piszesz.Ajgor pisze:Nie uważam tak, tylko porpostu wątpię, że Kryszał jest odpowiednim zawodnikiem na walke o LM za rok. No chyba że jest to transfer na pogranie sezonu w lidze, w którym Wisła bez niego wygrałaby zapewne równie spokojnie. Poza tym jest to kolejny zawodnik który grał dobrze ale ZALEDWIE w 2 lidze niemieckiej i nieźle choć nie olśniewająco w Amice która jest klubem specyficznym. I czy taki zawodnik jest jedną z podstaw dla takiego zespołu jakim ma być Wisła. Z całym szacunkiem nie wydaje mi się...
Polemizowałem z:
- stwierdzeniem o zakupie Jelenia
- stwierdzeniem o zarobkach Kryszałowicza
- stwierdzeniem o zasadnoci kupna Kryszałowicza "skoro jest Penksa"
Ale mogę jeszcze sobie pogadać
No chyba. Błyskawiczny transfer, by choć w części załatać dziurę po franku i dac trenerowi wieksze pole manewru. Szersza ławka gwarantuje równiejszą grę przez cały sezon, pod warunkiem, że umiejętności są zblizone. A Kryszał w tym momencie przewyższa Kuźbę i można wymagać od niego gry przez 90min. w przeciwieństwie do Penksy. Więc chyba transfer potrzebny, jeśli nie można było przeprowadzić lepszego w tak krótkim czasie. No chyba, że sądziłeś, ze Wiśle, (którą rozlicza się z kazdej wpadki i nie wystarczy tłumaczenie "Bo Brożek złapał katar, czy ma uraz kostki i nie mógł grać") wystarczy ledwie 3 napastników?Ajgor pisze:Nie uważam tak, tylko porpostu wątpię, że Kryszał jest odpowiednim zawodnikiem na walke o LM za rok. No chyba że jest to transfer na pogranie sezonu w lidze, w którym Wisła bez niego wygrałaby zapewne równie spokojnie.
Pytanie za jednego posta. Skąd przyszedl Franek?Ajgor pisze:Poza tym jest to kolejny zawodnik który grał dobrze ale ZALEDWIE w 2 lidze niemieckiej
Moment. Kogo zyczyłbyś sobie, kto byłby do sprowadzenia w ciągu 2 dni? Dla porównania, Basałaj próbował sprowadzić kubicę przez prawie pół roku...Ajgor pisze:i nieźle choć nie olśniewająco w Amice która jest klubem specyficznym.
Zawodnik nie miał być długofalową inwestycją, ani graczem pokroju Kłosa. powiedzmy sobie wprost, że to zapchajdziura. I w tym momencie, krytukując ten transfer, stwierdzasz tylko założenia, jakie towarzyszyły sprowadzaniu Kryszała. Chocby najmniejsza niwelacja straty Frankowskiego. No i w szanującym się klubie, po transferze "odchodzącym" powinien być transfer do klubu. Koniecznośc tego zweryfikowało odejscie Kosy i Uche, kiedy zastępcy nawet w połowie nie byli tak dobzi jak poprzednicy.Ajgor pisze:I czy taki zawodnik jest jedną z podstaw dla takiego zespołu jakim ma być Wisła. Z całym szacunkiem nie wydaje mi się...
Więc jeszcze raz. W tak krótkim czasie nie dało sprowadzić się lepszego gracza, a ponieważ jest potrzebna konkurencja o miejsce w składzie, przy czym w klubie było tylko 3 napastników i nikt nie nadawał się, by partnerować Brożkowi, sprowadzono Kryszała.



