Lindelof był pchany do składu, bo Jose liczył, że na dłuższą metę będzie partnerem Bailly'ego. Smalling nie gra na odpowiednim poziomie od dłuższego czasu, a Jones wypada za często.red85 pisze: Zadanie wykonane. Trudno być zachwycony po takim występie, ale dzisiaj chodziło o wynik i zaklepanie awansu. Wszystko się udało.
Jak widać da się upchnąć do jedenastki młodzika, wcale nie nawet jakiegoś megautalentowanego, i zespół na tym nie traci. Wprost przeciwnie - młodzik daje jakiś powiew świeżości. Szkoda, że znowu Lindelof jest upychany kosztem Tuanzebe, ale póki co wypada się cieszyć, że przynajmniej 1 grajek dostał szansę. Lepsze to niż nic i byle więcej takich szans
Swoją drogą to McTominay przekonuje mnie bardziej od Tuanzebe.
Dobrze zauważyłem, że to Matę wygwizdywali? Podobno z Totkami gwizdali na Lukaku - prawda to? Powtarzam po komentatorze, bo nie mogłem oglądać meczu.



