Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: maxskr » 01 lis 2017, 12:37

czarny samael pisze: Tylko, że obronę mamy akurat najlepiej rozbudowaną ze wszystkich formacji. Masz Valencię i Darmiana, Shawa i Blinda, Jonesa i Smallinga, a także Bailly'ego i Rojo. A za nimi jeszcze szykowanego na podstawowego CB Lindelofa i dopiero Tuanzebe. McTominay nie ma takiej konkurencji. W obecnej kadrze, gdzie rezerwowym za Pogbę jest zreszta kontuzjowany Felek, to McTominay jest pierwszym za Herrerę.
Obrońcom, zwłaszcza środkowym, przeważnie ciężej się przebić, bo właściwie ta pozycja jest ostatnia do zmiany w trakcie meczu poza bramkarzem i przy dobrze grających stoperach sprawa jest niełatwa, ale Tuanzebe równie dobrze mógłby dostawać minuty na boku obrony albo w środku pomocy.

Poza tym środek pomocy to też mocno obsadzona pozycja, jest jeszcze przecież Carrick, którego mimo wszystko także trzeba liczyć. McTominay korzysta na obecnej sytuacji, gdzie 2/5 piłkarzy jest do gry i chwała mu za to, bo może nie pokazuje jakiejś magicznej gry, ale wykonuje swoje zadania i wykorzystuje dane mu szanse. Myślę, że i dla Tuanzebe była i jest okazja do gry, zwłaszcza przy niedawnych brakach kadrowych. I jestem prawie pewny, że chłopak wykorzystałby sytuację w jeszcze większym stopniu.
red85 pisze: Ja póki co nie. Technicznie i fizycznie wydaje się przygotowany. Taktycznie i mentalnie już niekoniecznie. Mnie najbardziej z tej młodej armii przekonuje Tuanzebe, który w wielu aspektach przypomina mi Rashforda.
Nie będę ukrywał, że bardziej bazuje na tym co widziałem do tej pory w ich wykonaniu w meczach seniorskich i dlatego to TFM mi najbardziej imponuje, choćby takimi zagraniami:

Ostatnio m.in. przez przyjście Sakho grał mniej w Crystal Palace, ale mam nadzieję, że dostanie te co najmniej 10-15 meczów w lidze od początku. Plus jest taki, że jest chyba pierwszy do wejścia z obrońców, więc i tak regularnie powinien łapać jakiekolwiek minuty.

Wróć do „Anglia”