Jeżeli drużyna wygrywa mistrzostwo i Ligę Mistrzów, to nikt nie będzie kupował kolejnych gwiazd za wszelką cenę (przykład Mbappe) i próbował zaburzyć niby funkcjonującego mechanizmu, podczas gdy już wtedy był problem z upchnięciem w składzie wszystkich jakościowych piłkarzy. Tak się łatwo mówi, ale życie to nie Football Manager. Dwóch piłkarzy do pierwszego składu? Za kogo? Duet BB mógłby odejść w odstawkę gdyby nie dwie rzeczy:
- Bale i tak był niemal ciągle kontuzjowany, więc za niego grał Isco/Asensio
- Najwyraźniej obaj mają taki status w drużynie, że i tak często mieli miejsce w składzie kosztem zawodnika w lepszej formie.
Poza tym na Benzemę narzekają wyłącznie kibice - trener i koledzy bardzo go cenią i są zadowoleni.
Trzeba wzmacniać pozycje, które tego wymagają, a w Realu poza atakiem o którym wspomniałem, i zmieniku dla Marcelo (przyszedł Theo), nie było takiej potrzeby. Przyszła młodzież, która miała powoli wchodzić do składu i luzować podstawowych graczy - jak dla mnie akurat dobra decyzja.
Nikt po najlepszym od 60 lat sezonie nie wyśle na ławkę nagle Ronaldo, Modricia czy Benzemy i nie powie: "sorry, nic do ciebie nie mamy, bo przecież zaliczyliście super sezon, ale w obawie o świeżość, ściągamy kogoś na wasze miejsce". Nie to żebym latem nie był zwolennikiem wzięcia Mbappe za Bale'a, no ale najpierw by trzeba było sprzedać Walijczyka, a na siłę nikt go nie miał zamiaru wyrzucać.



