Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Liverpool (zbiorczy)

Post autor: Morrow » 05 lis 2017, 15:01

Zgodzę się z sickstickiem. Mourinho od zawsze słynął z tych swoich 3-letnich cykli. Nie wiemy jakie są jego plany na dalszą karierę na OT ale na ten moment trzeba mu przyznać, że z transferami trafia niemal doskonale bo oprócz Lindelofa, każdy z jego zawodników, praktycznie z miejsca staje się filarem drużyny. Zupełne przeciwieństwo Van Gaala, który kupił/sprowadził >10 graczy w dwa lata a poza pojedyńczymi wyjątkami, zdecydowana większość albo robi za dublerów albo już opuściła OT.

Raczej nie jest tajemnicą, że sięgnięto po Portugalczyka bo kogoś u sterów United zaczęło niepokoić to co działo się z United od czasów odejścia Fergusona, a ten wszystkimi możliwymi i znanymi sobie sposobami, próbuje klub jak najszybciej przywrócić na szczyt. Póki co, w przeciwieństwie do poprzedników, jako jedyny jest na dobrej drodze do tego celu.

Nie bawiłbym się w wyciąganie nazwisk - każdemu trenerowi można wyciągnąć graczy, z którymi mu nie wyszło. Pogba u Fergusona też nie zaistniał. To, że Lukaku, De Bruyne czy Salah mieli talent było wiadome kiedy trafiali na Stamford. Czy byli wtedy graczami gotowymi dać Chelsea mistrzostwo w 2 lata co udało się Mourinho? Ciężko powiedzieć. Portugalczyk otoczył się swoimi żołnierzami i mimo bolesnej końcówki drugiej przygody z Chelsea, dał The Blues kolejny tytuł po 5 latach. Taka filozofia pracy, można ją lubić albo nie ale w przypadku Portugalczyka często bywa skuteczna. Jak pokazują przypadki Lukaku i Maty, te relacje Jose z zawodnikami, nie są widocznie takie toksyczne jak są często przedstawiane w mediach. Być może Belg teraz jest takim graczem jakim jest dzięki temu, że zamiast nosić torby za Costą jak Kelechi to robił w City, zrobił w swojej karierze krok do tyłu żeby potem zrobić trzy do przodu.

Inną kwestią jest to, że mimo wyjątków jak Varane czy Bailly, Mourinho nie szuka grajków do długotrwałego szlifowania (wyobraźcie sobie młodego CR7 po transferze ze Sportingu u niego - skończyłby jak Quaresma), tylko jak najbardziej kompletnych produktów pod preferowaną przez siebie taktykę. Tak było przez lata i trudno się spodziewać tu jakichś drastycznych zmian. Wilk zmienia sierść ale nie zmienia natury.

Wróć do „Anglia”