Wybory prezydenckie (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 13 wrz 2005, 2:11

pippen pisze:ale nam potrzebna jest przede wszystkim dobra reforma gospodarcza i prawna oraz
sprawna polityka zagraniczna

Jasne, tylko ze to sa puste slogany. bo co to znaczy dobra reforma gospodarcza? to jest tak szerokie pojecie ze nie sposob nawet wyobrazic sobie ile rzeczy wymagaloby zmian i jak wielkie koszty trzeba byloby poniesc. tak samno reforma prawa. nie wystarczy zmienic kodeksow i koniec. to jest caly proces wprowadzania przepisow w zycie. a nie da sie przeprowadzic zmian bezbolesnie. nigdy nie bedzie tak, zeby bylo lepiej niejako "za darmo". a wiadomo kto na tym ucierpi - narod.
zawdi pisze: nie bedzie i wszyscy to wiedza. cala kampania teraz sprowadza sie do tego, by wcisnac ludziom "ja jestem i bede uczciwy". dobrze odebrali nastroje spoleczne, widza, ze nie ma zaufania. dlatego wlasnia ta kampania taka jest. i jak tu ufac ludziach, ktorzy jedyne co robia to mowia i graja na nastrojach spolecznych.
Chyba pierwszy raz sie z Toba zgodze :P chociaz nie do konca. dobrze odczytali nastroje spoleczne, ale ja mam nieodparte wrazenie, ze z kazdymi wyborami kampanie coraz bardziej wygladaja na kampanie negatywne - tzn nie chodzi o to zebys poparl mnie tylko zebys nie poparl jego. tak jak mowisz ludzie popadli w taka apatie, ze jest im wszystko jedno kto bedzie rzadzil, bo i tak "wyjdzie tak samo". dlatego ciezko jest kogos przekonac do siebie, a jezeli sie tego nie da zrobic to przynajmniej mozna zniechecic do przeciwnika. to jest jak z wybieraniem mniejszego zla. i musze powiedziec, ze tak czesto jest bo ktos ma poczucie obowiazku zeby isc glosowac, ale kandydata wybiera droga eliminacji - tego nie bo komuch, tego nie bo faszysta itd. w koncu zostaje ten, ktory najmniej przeszkadza, a nawet jest obojetny.
Problem jest jednak taki, ze jezeli to myslenie sie bedzie poglebiac to nigdy nie wyjdziemy z tego kregu. bo caly czas beda ci sami politycy, proceder sie bedzie powtarzal. ale najgorsze jest w tym wszystkim to, ze nawet jezeli sie pojawi partia, czlowiek o szczerych intencjach to i tak nie zyska zaufania, bo teraz kazdy polityk jest zly.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”