Ja podczas ostatnich wyborów miałem styczność z tz " mężem zaufania " .
Zrobiłem to dla jaj , by się dowiedzieć co on mi może powiedzieć .
Więc podchodzę do gościa i wytaczam mój problem z wyborem - on się tylko uśmiechnął , rzucił parę argumentów , zakończył puentą SLD SLD SLD . Wyszedłem z lokalu i niezamierzam tam wracać .
Teraz tylko się zastanawiam kto tą Polską rządzi skoro jest kampania prezydencka i rządowa , a kasa w łape idzie .
SDPL na swoją kampanie wziął kredyt 6 mln , jak się nie dostaną to będzie ciekawie , jak oni mają tyle to ile wydaje czołówka rankingów ? aż strach pomyśleć .



