To by był realizm. Krzyczenie o manicie gdziekolwiek z góry, poza sytuacją gdzie kibicujesz zespołowi ze strefy spadkowej, który jedzie do lidera, który właśnie kilku tak ostrzygł, jest żenujące. United to drugi zespół ligi na ten moment i nie ma najmniejszych powodów by to przewidywać.
I nie, nawet jakby taki wynik miał miejsce, to nie znaczyłoby to że byłeś "taki przewidujący".
City u siebie będzie faworytem - tyle i tylko tyle. U nas to my bysmy nimi byli biorąc pod uwagę, że Jose znów wskoczył na to swoje "nie przegrywam u siebie" i idzie na rekord bez porażki w historii MU.
Wszystko co dalej piszesz, miałoby znaczenie, gdybyś nie wychodził od takiego wysokiego "C".



