Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 19 lis 2017, 23:04

Do meczu praktycznie miesiąc a tu niektórym manity w głowach. Do tego czasu City może mieć szpital albo United być poza top4 a i tak niezależnie od okoliczności, pozycji obu drużyn i formy, praktycznie każdy wynik będzie możliwy.

Jakby nie patrzeć, starcie Pepa i Mourinho w tym roku to starcie dwóch różnych światów. Obaj są po roku pracy i znacznie bliżej wizji drużyny jaką zaproponowali obejmując swoje ekipy. Guardiola zmierza do futbolu totalnego, nastawionego na ofensywę, Mourinho jest po drugiej stronie rzeki licząc, że uda mu się wygrywać trofea grając jak z Interem. Póki co obaj mają to co chcieli, na ten moment Pep jest krok z przodu ale na laurki poczekajmy do końca sezonu. I tak też będzie wyglądał ten mecz, nikt tu nie zejdzie ze swojej ścieżki, Pep będzie chciał zdominować i rozjechać United jak następną przeszkodę na swojej drodze a Portugalczyk mając świadomość siły i atutów rywala skupi się na tym żeby nie stracić, stworzyć z kontry tę 1-2 akcje i wygrać 1:0. Jak się nie uda to z 0:0 też będzie zadowolony.

Scenariusz wydaje się łatwy do przewidzenia jak większość spotkań MU z czołówką. Przebieg meczu już nie bo to będzie zależne od realizacji założeń taktycznych obu ekip, jakiegoś pierwiastka szczęścia i dyspozycji dnia. Płacz nad pogromem moim zdaniem nieuzasadniony, taki wariant jest oczywiście całkiem możliwy ale raczej nikt nie będzie w szoku jak się skończy 0:0 czy 1:0 dla United.

Wróć do „Anglia”