nie twierdzę, ze straciliście zdecydowanie najmniej, tylko ze najmniej. Nie sadziłem, ze się do tego faktu przyczepisz, szczerze mówiąc
Jakby Arsenal miał najmniej straconych bramek w lidze, to bym Bogu dziękował, a nie narzekał na grę w obronie
Ogólnie to pisałeś o tym, ze City was rozjedzie (co nie jest niemożliwe, choć jak się Jose zamuruje, to 0:0 spokojnie może paść, czy tam 1:1), a teraz wyskakujesz z szansami na tytuł. To tematy na dwie oddzielne dyskusje.



