To ze OL wchodzil z akcjami jak chcial to wina braku srodka pomocy. wszystko szlo ze srodka od Juninho do boku i z powrotem. brazylijczyk robil co chcial bo Gravesen probowal kombinowac w ofensywie. wiec brakowalo go tam gdzie mial byc.
Nie ma sie co czarowac - Real umoczyl dzisiaj jak zloto, Lux bedzie sie musial wykazac galaktycznymi zdolnosciami zeby to poukladac. czekam na powrot szefow i bedzie dobrze. musi byc.
Wierni, Smitu, wierni...



