Nom, to ma sens. Idąc tą logiką: na przykład jak zostawimy tylko jednego zawodnika z zeszłego sezonu to wówczas absolutnie konieczne będzie pozostawienie starego trenera, który go dobrze zna.
Przecież to nie ma sensu.
Jeśli wymienisz lwią część pierwszego składu to:
- będziesz miał drużynę, która nie jest zgrana ze sobą
- i tak będziesz miał zawodników nieprzyzwyczajonych do treningów z zeszłego sezonu
- i tak będziesz miał zawodników nieprzyzwyczajonych do schematów z zeszłego sezonu
- i tak będziesz miał zawodników nieznających panujących u trenera zwyczajów, itp.
Dlaczego wiec im więcej zawodników wymieniamy tym ważniejsze jest zostawienie trenera? Bo na logikę mi wychodzi, że odwrotnie - im więcej zawodników wymienisz tym mniejsze znaczenie ma to, co trener wypracował sezon temu. I czekam na jakieś realne kontrargumenty, a nie hasła.



