Właśnie fakt że grał w tym wielkim Milanie obok gwiazd światowego futbolu sprawił (według mnie) że sam był postrzegany jako gwiazda. Wyjmijmy go z Milanu i wrzućmy do np Udinese i wszyscy pamiętaliby go jako nieustępliwego wariata od czarnej roboty kochającego bezpardonowe wjazdy w rywali. Nie ważne czy to w piłkę czy w nogi. Ale wybitnego? Wątpię.
To tylko moja opinia rzecz jasna, takie miałem o nim zdanie 10 lat temu i takie mam teraz.



