Wolfsburg - Borussia Moenchengladbach 3:0
Dieterowi Heckingowi nie udał się powrót na teren swojego byłego klubu, Borussia została dziś bowiem rozbita. Już w 4 min. Yunus Malli świetnie rozprowadził akcję i po dograniu Gomeza w pole karne zdobył gola, choć Sommer miał piłkę na rękach. Już chwilę później odpowiedzieć próbował Matthias Ginter, ale jego mocny strzał z dystansu obronił Casteels. Wydawało się, że Borussia może przejąć inicjatywę w tym meczu i zepchnie gospodarzy do obrony, ale Wolfsburg szybko odzyskał kontrolę nad meczem i podwyższył prowadzenie - świetnie dziś grający Malli zagrał doskonałe prostopadłe podanie, a obsłużony nim Didavi przerzucił piłkę nad wychodzącym z bramki Sommerem. Po utracie drugiego gola Źrebaki doszły w końcu do głosu. Po dośrodkowaniu Vincenzo Grifo groźnie główkował Vestergaard, a w 44 min. w sytuacji sam na sam Thorgan Hazard uderzył obok dalszego słupka. W pierwszym kwadransie po przerwie obserwowaliśmy wymianę ciosów, kilka razy gorąco zrobiło się w polach karnych obu zespołów. W 56 min. Wolfsburg wyprowadził szybką kontrę, którą zakończył precyzyjnym strzałem przy słupku Origi, uderzenie Belga wybronił jednak Sommer. Na 3:0 wynik ustalił Guilavogui - po zbyt krótkim wybiciu piłki przez obronę gości Francuz potężnie huknął sprzed pola karnego, a Sommer nawet nie drgnął. Ataki Borussi były coraz bardziej chaotyczne, choć podopieczni Heckinga mieli jeszcze okazję na honorowego gola - w 87 min. Stindl uderzył w polu karnym z półobrotu, ale zbyt lekko by pokonać belgijskiego bramkarza Wolfsburga. Nadspodziewanie dobry występ Wolfsburga, tymczasem Źrebaki po zwycięstwie nad Bayernem rozczarowały.



