Zawsze to jakaś zmiana systemu, nawet jeśli całkowicie wymuszona (Casemiro byłby zdrowy, to grałby na 100% a Zidane z niezrozumiałych dla mnie przyczyn w ogóle nie ufa Llorente).
Tylko ten pupilek Vazquez w składzie mocno razi.
Zobaczymy, co będzie. Bardzo jestem ciekaw tego meczu.



