Po wczorajszym meczu widac ze jesli czolowy zespol z Europy zagra w miare dobry mecz to malo istotne czy gra u siebie czy na wyjezdzie i tak wygrywa zdecydowanie.Naprawde wynik 2:1 to najnizszy wymiar kary dla Brugii.Starej Damy sie chyba jakis walec mode wlaczyl.Gdyby nie swietna postawa bramkarza gospodarzy to do przerwy powinno byc z 3:0.Az zaczyna mnie to martwic.Mam nadzieje ze to rywale turynczykow sa tacy slabi a nie oni tacy mocni.
Dobry mecz Trezequeta spokojnie mogl jeszcze ze 2 bramki wsadzic.Dochodzic do pilki w polu karnym to on potrafi jak malo kto.Nie zgadzam sie jednak ze Snippem ze 50 mil za niego to smieszna cena.Badzmy powazni.
Zlatan tez hasal az milo.Fajna czerwona kartka dla Vieiry.Kartka ktorej byc nie powinno bo o ile druga zolta jeszcze w miare ok (chociaz i tak naciagana) to pierwsza za nic.Na moje to Abbiati troche zawalil bramke.Niepotrzebnie wybiegal na 8 metr po tym niby strzale niby dosrodkowaniu.Ale mozna mu udzielic absolucji bo i tak wygrali.
Podsumowujac dobry mecz Jufe co mnie martwi.Mam nadzieje ze szybko zejdzie z nich powietrze


