Red Bull Lipsk (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4376
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2620
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Red Bull Lipsk (zbiorczy)

Post autor: Cement » 12 gru 2017, 20:39

Wolfsburg - RasenBallsport Lipsk 1:1

Wicelider musiał dziś grać bez Forsberga, co odbiło się wyraźnie na grze ofensywnej drużyny z Lipska. Mimo to goście zdominowali 1. połowę, choć nie potrafili sobie stworzyć zbyt wielu sytuacji. Bardzo dobrze spisywał się Kevin Kampl, w 1. połowie najlepszy zawodnik RB Lipska, wyraźnie brakowało jednak kreatywnego Szweda. Tymczasem Wolfsburg zdobył gola po swoim pierwszym ofensywnym wypadzie w tym meczu - w 14 min. Mario Gomez został wzięty w kleszcze w polu karnym, arbiter słusznie podyktował jedenastkę, którą na gola zamienił Holender Verhaegh. Poza tym w 1. Wilki nic już nie pokazały, a nieustanne ataki Lipska przypominały trochę bicie głową w mur. Najbliżej wyrównania goście byli w 21 min., kiedy to Klostermann dostał dobre podanie w pole karne, ale zamiast strzelać niepotrzebnie podawał. Na początku 2. połowy Lipsk nadal dominował i wkrótce wyrównał - słabo dziś grający Poulsen wypatrzył w polu karnym Halstenberga, który strzałem od słupka zdobył swojego pierwszego gola w sezonie ligowym. Im bliżej końca meczu tym częściej do głosu dochodzili jednak gospodarze, których grę ofensywną ożywił Divock Origi. W 79 min. Belg w niewiarygodny sposób spudłował z trzech metrów na pustą bramkę (jedna z tych sytuacji które trafiają później do kompilacji najbardziej nieprawdopodobnych zmarnowanych okazji), później jego strzał z ostrego kąta obronił Gulacsi, a w doliczonym czasie gry węgierski golkiper zaliczył podwójną interwencję - najpierw po strzale Gerhardta, a później po dobitce Guilavogui'ego z bliska. Podział punktów raczej sprawiedliwy - lepszy futbol w przekroju całego meczu pokazał Lipsk, ale Wolfsburg miał w końcówce sporo sytuacji bramkowych.

Wróć do „Niemcy”