Serie A 2017/18

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Serie A 2017/18

Post autor: Cement » 17 gru 2017, 20:18

Benevento - SPAL 2013 1:2

Zwykle nie oglądam Serie A, ale pojedynek dwóch beniaminków walczących o utrzymane i grających swój pierwszy sezon na najwyższym poziomie rozgrywkowym - tego nie mogłem pominąć. Mecz był całkiem dobry - niezłe tempo i niezwykła determinacja obu zespołów. Szkoda, bo mimo ogromnie ambitnej gry i gryzienia trawy przez całe spotkanie Benevento nie udało się wywalczyć choćby punktu. W 1. połowie lepsi byli piłkarze SPAL, choć to Benevento miało pierwszą dobrą okazję - po szybkim kontrataku nad bramką uderzył Marco D'Alessandro, jeden z najaktywniejszych graczy gospodarzy w dzisiejszym meczu. W 26 min. z dystansu nieźle uderzył Albańczyk Ledian Memushaj, jednak senegalski bramkarz SPAL zdołał sparować piłkę Goście najbliżej zdobycia gola w 1. połowie byli w 30 min., kiedy to dośrodkował Lazzari, a główkę Alberto Grassiego z bliska obronił Vid Belec. Tuż przed przerwą miała miejsce kontrowersyjna sytuacja kiedy to piłkarze SPAL domagali się karnego za zagranie ręką w polu karnym, jednak arbiter po konsultacji z VAR i obejrzeniu powtórki zdecydował się na podyktowanie rzutu wolnego dla gospodarzy. Po przerwie obserwowaliśmy bardzo otwarty mecz, momentami wręcz wymianę ciosów. Niedługo po wznowieniu gry blisko zdobycia gola byli piłkarze SPAL - w świetnej sytuacji Grassi przegrał pojedynek z Belecem, a Paloschi nie zdołał z bliska posłać piłki do siatki. Po wynikłym z tego rzucie rożnym weteran Floccari główkował w poprzeczkę. W 59 min. Benevento objęło prowadzenie - po dośrodkowaniu z rzutu wolnego z bliska strzał oddał chyba Di Chiara, piłkę dotknął jeszcze Cremonesi pokonując własnego bramkarza. Niestety, radość gospodarzy nie trwała długo - wprowadzony na boisko chwilę wcześniej Antenucci świetnie zgrał do Schiattarelli, ten zagrał wzdłuż bramki, a Floccari skierował piłkę do pustej bramki. Kilka minut później Benevento mogło wrócić na prowadzenie w kuriozalnych okolicznościach. Senegalski golkiper SPAL interweniował poza polem karnym, a Gaetano Letizia spróbował zdobyć gola lobem - niemal mu się to udało, piłka skozłowała jednak przed bramką zbyt wysoko i poszybowała nad poprzeczką. Decydujący cios zadał Floccari - strzał Mattiello obronił jeszcze Belec, ale sparował piłkę prosto pod nogi byłego gracza Atalanty, który trafił po raz drugi w tym meczu. Rozpaczliwe ataki Benevento, często grane mocno na aferę, nic już nie dały, choć w 82 min. Alfred Gomis dwukrotnie uratował SPAL przed utratą gola - najpierw obronił strzał Cataldiego z rzutu wolnego, a chwilę później główkę Puscasa z bliska. Całkiem niezły mecz zagrał Bartosz Salamon - Polak nie popełnił większych błędów, zaliczył za to kilka dobrych interwencji w ważnych momentach.

Wróć do „Włochy”