zgodzę się - pamietam inaugurację France 98 kiedy to pod koniec meczu Włoch - Chile, przy stanie 1:2 Roberto podrzucił piłkę do góry, prosto na rękę Chilijskiego obrońcy, sędzia nie miał wątpliwości - rzut karnycloner pisze:Geniusz pilkarski, idol Exclamation
Przechytrzal przeciwnikow, oszukiwal ich, bardzo czesto wymuszal rzuty karne (oczywiscie uczciwie), i sam je wykonywal i duza wiekszosc trafil Exclamation
oczywiście wykorzystany i mecz się zakończył remisem 2:2
potem Włosi odpadi chyba w 1/4 z Francją po dogrywce, czy karnych - już nie pamietam
Ale Baggio to rzeczywiście był i jest idolem wielu - jeszcze widac ludzi chodzących po mieście w koszulkach z napisem Baggio na plecach - i zapewne nie są to koszulki z Dino.



