To moze przynajmniej recenzujcie lektury ktore zaczynacie czytac w szkole
Ostatnio przeczytalem "Dni walczacej Stolicy" Wladyslawa Bartoszewskiego (powszechnie znana i ceniona postac).
Zawsze gdy czytam takie ksiazki to jestem w niemal patetycznym nastroju.Ksiazki o bohaterach narodowych dzialaja jak balsam na otaczajaca rzeczywistosc oraz to co sie dzieje z i w naszym kraju.Przeczytam kawalek i odzyskuje nadzieje ze jeszcze nie jest tak zle ze skoro tylu ludzi walczylo za Polske i umilowalo ojczyzne w stopniu niezwyklym to garstka pseudopatriotow pseudopolitykow (i jeszcze paru pseudo) nie jest w stanie tego zniszczyc bo bylaby to po prostu wielka niesprawiedliwosc.Ten wywod prowadzi nas do wniosku ze musi byc kiedys lepiej a na koncu dobrze
Gdy brne przez kolejne kartki opowiesci w ktorej powstancy przelewaja krew oddaja zycie nawet nie za kraj ogolnie ale za kazdy budynek kazdy plac to az zaluje ze nie bylo mi to dane (wiem to troche chore).Dobra tyle zwierzen osobistych he he.
Dni walczacej Stolicy opowiadaja dzien po dniu ponad 2 miesieczna walke powstancow o Warszawe w roku 1944.Mysle ze wieksza przyjemnosc z jej czytania czerpia ludzie mieszkajacy w stolicy poniewaz ksiazka zawiera nazwy ulic placow i budynkow w ktorych albo o ktore walczyli powstancy.Mi czlowiekowie nie mieszkajacemu w Warszawie ciezko sie w to maksymalnie wczuc i chociaz na koncu ksiazki sa fotoplany poszczegolnych dzielnic to i tak wolalbym sobie spacerowac z ksiazka od ulicy do ulicy i pochlaniac ducha minionych czasow.Ale jak mowie nie bylo mi to dane wiec najcenniejsze dla mnie byly relacje uczestnikow powstania naocznych swiadkow depesze dowodztwa AK do Londynu tudziez wpisy z dziennika dzialan wojennych armii niemieckiej.Powyzsze rzeczy sa czesto spotykane w ksiazce (nawet ladnie wydzielone zeby bylo wiadomo co jest opisem suchym a co relacja) i naprawde swietnie sie je czyta.Niektore sa nawet humorystyczne ale jednak wiekszosc chwyta za serce (przyznam sie ze mi pare razy oczy sie "zaszklily").Jednym slowem swietna sprawa brawa dla autora ze zebral to wszystko.
W kazdym rozdziale znajdziemy tez zazwyczaj wiersz albo piosenke napisana w trakcie powstania.Chociaz nie lubie poezji z przyjemnoscia czytalem te na wskros liryczne fragmenty ksiazki.Kazdy rozdzial zawiera rowniez jedno zdjecie zrobione podczas powstania (ale nie sa to jakies rarytasy).
Zdradzajac zakonczenie (
Wiec chwala "Borowi" Komorowskiemu "Zywicielowi" "Monterowi" i tym dziesiatkom tysiecy powstancow ktorzy walczyli w obronie stolicy Polski i wolnosci.Nie zapomnimy o was chlopaki


