Wisła Kraków (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Smithu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1309
Rejestracja: 05 lip 2005, 9:32
Reputacja: 0

Post autor: Smithu » 16 wrz 2005, 14:39

O qrcze felek, ale wisla wczoraj zagrala zajebisty mecz. Nie spodziewalem sie iz bedzie mi dane ogladac widowisko na tak wysokim poziomie i to raptem w eliminacyjnej rundzie Pucharu UEFA. Jestem pod olbrzymim wrazeniem debiutu Kryszala, ktory przy kazdym kontakcie z pilka czarowal, pokazywal klej w nodze i oddawal niesamowicie grozne strzaly w kierunku bramki przeciwnika. Co lepsze, dryblowal jak natchniony, czasem mijajac cala jedenastke portugalskiego rywala. Byl bohaterem meczu ale nie tylko on. Jeszcze lepsi byli paulista, zienczuk i golos. W srodku pola czyscili wszystkie pilki, a ich podania byly blyskawiczne celne i nieprzewidywalne. Zal tylko w dupie sciska jak przypomne sobie co wyprawial Cantoro :? Przeciez ten chlopak nie umie w pilke grac :?. A obrona? zapytacie zapewne:D. Obrona stanowila istny mur z dwoma wierzami strazniczymi w postaci Baszcza i Dudki ktore miotaly w przeciwnika ostrymi strzalami. Glowa i Stolar byli nie do przebicie. Byli dla pilkarzy Vittorii prawie jak mury Jasnej Gory dla Szwedow. Prawie bo puscili 3 bramki. Ale przeciez nic sie nie stalo. Zapytacie jak to puscili, przeciez to bramkarz stal na bramce. Tak oczywiscie, ale on byl tak beznadziejny ze jedyne co powinien zrobic na boisku to zatanczyc przy slupku dla Dody.


Pozdrawiam

Wróć do „Polska”