http://weszlo.com/2017/12/30/wypilem-zy ... wylatywac/Kobiety, z którymi byłeś, wiedziały o twojej homoseksualnej przeszłości?
Ale ja nie mam czego ukrywać! Ja się przyznałem, że miałem w przeszłości przeszłość.
Tak jak próbujemy na pewnym etapie życia trawki, tak staramy odnaleźć się w danej społeczności. Generalnie szukasz miłości, to ma chyba każdy z nas. I jeżeli napotykasz na pewnego rodzaju niepowodzenia, zaczynasz się zastanawiać, co jest z tobą nie tak. Dlaczego jedna kobieta cię rzuca, druga. W moim przypadku okazało się zresztą, że nie ostatnia. (uśmiech) Próbujesz znaleźć złoty środek.
Związki heteroseksualne w twoim przypadku były burzliwe.
W przypadku homoseksualizmu trzeba sobie zdawać sprawę, czy jest on nabyty, przejściowy, czy wrodzony. Jest w nie wpisana zasada, że miłości pragnie każdy. Często wymienia się partnerów, idzie się na układy, szuka inności. To nie tak, że w środowisku hetero tego nie ma – oczywiście, że jest, nawet jest większe morze na połów. Natomiast w związkach heteroseksualnych kazus jest przede wszystkim inny. Ci, którzy czekają na tę jedną jedyną, na ślub, zdradzają, bo nie zdobyli wystarczających doświadczeń. Albo mają kompleksy i gdzieś te związki się rozpadają.]
Polecam dobry wywiad tak tak z MIchałem Wiśniewskim. Warto czytać spojrzenie na świat każdego.
Zacytowany fragment jest zresztą szczególny. Ileż tu się naczytałem, że albo homoseksualistą się jest, albo nie.
Że nie da się z nikogo zrobić geja jak się taki nie urodził.
No to już nie pierwszy gość obcujący z tymi rzeczami mówi inaczej. Kiedyś zresztą wklejałem tu jakiegoś typa, który przyznał, że uległ homo propagandzie i jak to fajno być z typem i przez parę lat był gejem. Po czym przestał uznając to za gówno.
Także jak od lat. Homoś z homosiem się znajdzie. Nikomu do łóżka nie zaglądam, każdy ma prawo do szcześcia. Stanowcze jednak nie homo propagandzie, promowaniu tego typu stylu życia, małżeństwom etc.



