Nic dodac nic ując.
To jest futbol. O takie futbole na Anfield ja przez całe zycie nic nie robiłem
Dwie mocarne druzyny wychodzą na murawe by wygrać, by strzelac bramki, za wszelką cene, bez względu na okolicznosci, na wynik, na kontuzje, nieobecnych etc. Bez wymowek.
Za to dozgonny szacun Wilkiemu Kloppo i Wielkiemu Pepe.
Koncowka doskonale pokazała po co Klopp rozbił bank dla van Dijka. Prowadzisz 4:1 czy 4:2 musisz, no po prostu musisz uspokoic gre. Pollepac miedzy bramkarzem i obroncami, miedzy pomocnikami. 2-3-4 min takiego klepania i ganiania za piłka przez obywateli kompletnie mogłoby ich wybic z rytmu. Ale Lovren ma na to za gorąca głowe, a Matip jest za mięki i nie potrafi wziąśc na siebie odpowiedzialnosci by pokrzyczec na kolegów. Kloppo tez popełnił błąd sciągając Cana. Wielki mecz dzisiaj Turka, a ostatnie pokazywały, ze to on był tym, który stopował kolegów przed graniem na hurra przy korzystnych wynikach. Wogóle wielki mecz srodkowych pomocników. Mieli naprzeciw siebie de Brujne, Fernandinio, Gundogana i wiecie co? Zagrali leiej od nich. Tak. Wijnaldum, Ox i Can byli dzisiaj lepsi od tej kosmicznej pomocy City. Niebywałe.
Mówiełm, ze do Konca sezonu Ox bedzie naszym najlepszym CMem i z kazdym kolejnym tygodniem tylko sie utwierdzam w tym przekonaniu. Pierwsza bramka fantastyczna, pierwsza polowa genialna. W drugiej zaliczył asyste przy arcydziele Firmino. Ide w zakłady, ze Roberto w lato 2019 bedzie na celownikow wszytskich najwiekszych/najbogatszych szukających aktualnie '9' do ataku. To jakie postepy ten piłkarz na tej pozycji robi pod okiem Kloppa to po porstu niebywałe. Z goscia, któremu ciezko było przypisac nominalną pozycje, wyrasta na pewniaka na szpicy ataku Liverpoolu. No szpicy w duzy nawias, bo to jednak fałszywa '9' i biega praktycznie po całym boisku.
Mane i Salah dzisiaj słabiej, co nie znaczy, ze źle. Słabiej jak na nich. Salah zaczyna grac za bardzo pod siebie i szuka srzału z kazdego miejsca. Mane dalej szuka formy z początku sezonu.... ale obaj z golem to o czym ja tu wogóle pisze. Ten mecz wygralismy srodkiem pola. Czyms czego ja sie najbardziej obawiałem. Spodziewałem sie raczej, ze de Brujne znisczy cana i Wijnalduma, a okazało sie byc odwrotnie.
No i bramkarze. Smiesznie, ze dzie przed meczem Klopp powiedział o Kariusie, ze jesli bedzie zdrowy i w pełni sił to od dzisiaj on bedzie bronił. Czyli de facto namascił go na pierwszego bramkarza. Ten potrzebował 24h by udowodnic Wielkiemu Kloppo, ze na pierwszego bramkarza on sie nadaje równie bardzo co Migniolet. Bo powiedzcie, co on dzisiaj wyjął ciezkiego? Nic? No nic. Co leciało z odpowiednia siło to wpuszczał. Czyli tak jak ma to w zwyczaju Belg. Na moje te słowa Kloppa to wyraźny sygnał, ze Migniolet jest na wylocie z klubu, a Liverpool robi długi marsz po klasowego bramkarza i nie zawacha sie na niego kolejny raz rozbic bank. Musi to zrobic bo inaczej dupa blada.
hehehee
To trzeba było to robic a nie klekac i otwierac usta przed fallusem Wielkiego Pepe na Old Trafford.



