Raczej przyjechali po jak najniższy wymiar kary. Postawili 10 piłkarzy przed własnym polem karnym i liczyli że wywiozą jakieś 1:1 po jednej z nielicznych kontr. Plan zrealizowali połowicznie: jedna kontra im wyszła, ale City strzeliło trzy razy zamiast raz
Warto wspomnieć jeszcze o Aguero który wybornie uczcił dwusetny mecz w Premier League strzelając hat-tricka. Chyba hat-tricka, bo przy pierwszej bramce są spore wątpliwości czy Kun dotknął pikę, ale wszystkie źródła podają Argentyńczyka jako strzelca. Poza tym sam Kun w pomeczowym wywiadzie stwierdził iż bramka należy do niego.
Przy okazji poinformuję iż w ostatnim czasie kontrakty przedłużyli Otamendi i Fernandinho. Dobra decyzja klubu. Teraz czekamy na De Bruyne,
C'mon City!



