Coutinho grał tak, jakby to był jego 50. mecz w Barçy. W 25 minut zrobił więcej niż Denisy i Delefely przez pół roku. Bardzo pewny przy każdym kontakcie z piłką. 2 kluczowe, prawie asysta. Ależ wzmocnienie. Oby tylko omijały go kontuzje a będzie pięknie. Jeszcze niech wróci Dembele na spokojnie i będziemy mieli jeszcze lepszą pakę od obecnej, która i tak jest już świetna.
Co do meczu. Nie pozostawiliśmy złudzeń kto był lepszy w całym dwumeczu. Cała drużyna zagrała bardzo dobrze zawody. Na wyróżnienie zasługują przede wszystkim Leo, Suarez, Rakitic. Espanyol nie istniał, miał może 2/3 w miarę dobre okazje.
Lahoz dzisiaj urządził sobie na Camp Nou "Noc Kabaretową"...



