Góry

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Góry

Post autor: Carbon » 26 sty 2018, 18:30

ryba_82 pisze: Jeśli już to odczuwalna temperatura w nocy to -60 stopni Celsjusza
Ten komentarz z wykopu pasuje do ogólnego zachowania alpinistów, nie tego konkretnego przypadku.
BeBaD pisze:
Carbon pisze: Czy przypadkiem oni specjalnie nie wybrali zimy, bo byliby drudzy, którzy by zdobyli to zimą?
Oni nie działają pod szyldami sponsorów, a zimę wybrali bo pozwolenie jest o wiele tańsze. Na wspinanie latem ich zwyczajnie nie stać. Mackiwiczowi nigdy nie chodzilo o to by być pierwszym, on poprostu ma mega zajawke na te góre.
Ja też nie mam sponsorów i nie stać mnie na OC, więc nie jeżdżę samochodem. Inną osobę nie stać na uprawnienia pilota, więc nie buduje amatorskiej maszyny na podwórku i nie próbuje nią latać. Jeszcze inną osobę nie stać na zrobienie sobie domku pod ziemią, więc nie bawi się w amatorskiego sapera i nie wysadza ziemi. Taki jest świat, często i gęsto ludzi nie stać na hobby.
masacra pisze: Carbon jest zajebisty. Z jednej strony - boooogactwo, jebac biede i obraz nedzy!. Z drugiej biadolenie, ze tego bogactwa, tych swoich marzen o Albikerke w New Mexico raczej nei uda mu sie zrealizowac. Z trzeciej, zeby było zabawniej, jechanie po gosciach, którzy mają tę odwage by swoje marzenia realizowac....
łuuu debile, za moje piniase beda debili, co w nocy w góry chodza ratowac debili. no pasaran!
Powiedziałbym typical janush. Do avatara powinniscie mu mema z nosaczem jebnąc, a nie Kompanego z pucharem
Ja nie jadę po gościach, którzy realizują swoje marzenia. Dopóki ja nie muszę za to płacić, to jest OK, mogą nawet zrzucać się z tych gór bez spadochronu i liczyć, że ktoś w ostatniej chwili im podłoży coś miękkiego. Ale mi nikt nie płaci, bym realizował swoje marzenia. Mi nikt nie zapłacił za deskorolkę, sam musiałem na to zarobić.
Nie rozumiem też za bardzo tego, co znalazło się po "z jednej strony", wytłumacz jak możesz, to być może się do tego ustosunkuję.
Babel pisze: To że rozmawia z mediami może oznaczać jedynie jej desperacje i wiarę w zgromadzenie środków.
Ona zgromadziła środki już kilka godzin temu, dzięki mediom. Więc żadna to premedytacja, być może nawet z wdzięczności rozmawia chętnie z mediami. Ale ja tu winy mediów nie widzę.
Babel pisze: Ty chyba naprawdę myślisz, że wykończona Francuzka w wielkim masywie górskim na niezamieszkałym lodowcu z telefonem satelitarnym na baterie, gdzie walka jest o każdy metr w dół urządziła sobie livechat z żoną Mackiewicza?
Masz.

Boromir pisze: Albo zrobimy inaczej: podziel koszty akcji ratowniczej przez 25 mln Polaków którzy płacą podatki i ja Ci tą Twoją część wtedy przeleje na konto.
To nie tak powinno wyglądać. Chcesz się dołożyć - dołóż się. Ale jeśli ja nie chcę, to nie mam obowiązku się dokładać. I tu nawet nie chodzi o kwotę.

Wróć do „Inne sporty”