
Chodzi o ten na zdjęciu ale fota z lata. Teraz wyobrazcie sobie zimą gdzie wszystko jest oblodzone, najprawdopodobniej bez lin no chyba że jakieś sensowne zostały z poprzednich letnich wypraw i w dodatku nocą. Dopiero po jej pokonaniu jest miejsce na obóz, a odwrotu nie ma....



