Nie chodzi mi tu o wywalenie połowy składu (jak chcieliby niektórzy - fuera Presas!, fuera Rijkaard!, fuera Valdes1 itd.
We wczorajszym meczu zawiódł z pewnością Oleguer (którego ostatnio broniłem, bo wydawało się, że gra coraz pewniej), ale nie on sam...
Źle funkcjonował środek pola, piłka była często wybijana na oślep, długim podaniem i to w momencie gdy prowadziliśmy 1-0 ! Barca nie grała swojej gry - wymiany masy podań w środku pola i na flankach i zagrywania podań prostopadłych do szybkich Giuly'ego i Eto'o.
Przy pierwszej bramce zawinili środkowi obrońcy! Dośrodkowanie Petrova? zgoda było dobre, ale w meczu masa dośrodkowań wlatuje w obręb szesnastki, co nie znaczy że muszą one spadać na głowę niekrytego najlepszego strzelca rywali!!! Gdzie byli Edmilson i Puyol? Valdes też się nie popisał...
Po drugie - katastrofalny w skutkach brak gry skrzydłami, nie było dublowania pozycji przez Gio, czy Oleguera, Giuly i Ronni nie wykonują prawie rajdów prawą i lewą stroną.
Jest w składzie Santi Ezquerro... Pytam się: po co on został sprowadzony? bo za darmo był, czy dlatego że miał dać alternatywę dla Giuly'ego, Ronniego, czy Eto'o. A tu za Francuza wchodzi Iniesta i nagle już w ogóle nie ma gry skrzydłami.
Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że środowy mecz z Valencią Blaugrana zagra o wiele lepiej, z nowymi pomysłami na strzelanie bramek i skuteczną grą w defensywie.
Póki co: DUMNI PO ZWYCIĘSTWIE, WIERNI PO PORAŻCE !
Visca el Barca!


