Zazwyczaj kiedy w Anglii ktoś ma początek obiecujący, to już w 5 kolejce przegrywa ze słabszą drużyną...romantyk pisze:poczaek byl taki obiecujacy...
Może i jest to antyfutbol, ale antyfutbol bardzo skuteczny. MU może i atakowało (nie wiem, bo nie oglądałam spotkania), ale nie potrafili się przedostać pod bramkę Reiny, bo obrona LFC jest stalowa. Tam nie ma dobrych piłkarzy - tam są zawodnicy, którzy tylko się bronią, i czekają na kontrę. Nie wiem, co Benitez chce osiągnąć z tą drużyną... Anglia to nie Hiszpania.janiofcb pisze:Oni go faktycznie chcieli wygrać, a to co gra Liverpool pod wodzą Beniteza to jest piach i żenada. Antyfutbol totalny!
Pozdrawiam.


