Real Madryt (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Educated Fool
Skład C
Skład C
Posty: 76
Rejestracja: 27 lis 2004, 13:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Educated Fool » 19 wrz 2005, 12:38

No wiec tak...

Real nie zagral porywajaco, ale w calym spotkaniu byl lepszy od Espanyolu. Atakowali caly czas, niejednokrotnie zamykajac katalonczykow na ich polowie. Niestety, byl bardzo widoczny brak Zizou (nie mial kto rozgrywac i przez to probowali tylko strzalami z dystansu (zwlaszcza Carlos) i przewidywalnymi wrzutkami (zwlaszcza Beckham)), kiepska taktyka Luxa (jak wstawil Gutiego za Garcie, to myslalem ze wymiekne) i defensywna taktyka rywali, przez wiekszaosc meczu grali 8 w obronie.

Sergio Ramos nie jest w zadnym wypadku slaby, ale sam nic nie zdziala. A cala druga polowe byl w obronie osamotniony z Helguera i Casilliasem. Dwie kartki zarobil po przerywnaiu kontr, ale powiedzmy sobie szczerze: nie mial wiekszego wyjscia. Zas stracona bramka to wina kompletnego braku zgrania zawodnikow, nie wiedza jak sie zachowac przy stalych fragmentach gry gorzej niz Wisla, to nic dziwnego ze tak sie konczy...

Baptista coz, nie pokazal nic wielkiego, na koniec sie zdenerwowal i zarobil sluszna czerwien. Jakby go trener zaczal wystawiac tam gdzie trzeba i jakby Real zaczal cos grac to jestem pewien ze Baptista tez by wiele wniosl do druzyny, zobaczymy czy go to czegos nauczy.

Gravesen, ktos tam go krytykuje i za co? Za to ze zle gral w ofensywie z Lyonem? Lol. To dobry pilkarz co pokazal w zeszlym sezonie, ale trener woli wystawiac Garcie, nie wiem czemu, pewnie nikt nie wie. Jak wroci na swoja pozycje, to moze naprawde pomoc rozbijac ataki przeciwnika, bo tak wlasnie tylko umie grac.

Robinho, nie pokazal nic wielkiego, ale tez nie zagral zle, ladny strzal w spojenie, kilka dobrych dryblingow, ale nie mial za bardzo do kogo odgrywac, mowie, jak sie zgra z zespolem i reszta zawodnikow zacznie sie dobrze ustawiac i grac, to wreszcie moze zablysnie.

Beckham, wczoraj niewidoczny w pierwszej polowie, ale w drugiej mial pare niezlych zagran, powinien zostac na prawym skrzydle.

Raul, kompletnie niewidoczny, rownie dobrze moglby nie grac, ale to symbol to trzeba na niego stawiac, bez komentarza.

Salgado i Carlos, zero gry w defensywie, kiepskie powroty, ciagle pod polem karnym przeciwnika i o ile Carlos kilka razy niepokoil dobrze dysponowanego Kameniego, to gra Salgado byla pomylka, dobrze ze niedlugo prawdopodobnie odchodzi.

Helguera zagral poprawnie, nic dodac, nic ujac, ale to za malo na taka druzyne.

Casillas swietna interwencja przy wolnym, poza tym nic specjalnego, przy bramce byl bez szans.

Ronaldo: ladny drybling na poczatku, poza tym tak sobie. Spory blad przy niewykorzystanym podaniu Becksa w drugiej polowie, kiedy przez chwile byl sam na sam, ale sie zadryblowal. Ogolnie, to najlepszy napastnik Realu, ale bez Zizou i przy bardzo defensywnej grze Espanyolum dostawal za malo podan.

Guti- powinien wejsc za Raula a nie Garcie, zagral przecietnie.

Najgorsza nota meczu- Luxemburgo.


I to byloby na tyle jesli chodzi o podsumowanie meczu "galaktycznych". Jesli nie wroci Zizou, nie dokona sie rewolucja kadrowa w pomocy i treningowa w obronie i Luxemburgo nie zacznie wystwiaac zawodnikow tam gdzie grac potrafia a nie on sobie ubzdura, to moze w drugiej rundzie zobaczymy wreszcie dobrze grajacy Real, nie wczesniej.
A kibice Barcy niech sie nie napinaja bo ich druzyna wcale nie gra duzo lepiej, tylko ma wiecej szczescia jak z Werderem :P

ps. Bramka byla prawidlowa, na spalonym byl, ale niewielkim i nie jej strzelec, ale inny zawodnik Espanyolu, cos jak nieslusznie odgwizdany spalony Ronaldo przy akcji Robinho z meczu z Celta :)

Wróć do „Hiszpania”