Ostatni mecz Realu z Espanolem byl zbyt nerwowy dla pilkarzy Realu i dlatego przegrali, nie biorac pod uwage wielkiego, albo ogromnego bledu sedziego. Czegos takiego nie widzialem nigdy wczesniej. Wlasciwie to widzialem cos podobnego. Bylo to w 1998 roku w meczu 1860 München nie pamietam z kim w Bundeslidze. Wtedy powtorzono ten mecz, tzn. byla akcja przed polem karnym, taka mala kopanina i sedzia zauwazyl faul, wiec zagwizdal, ale pilkarze grali dalej i doslownie jedna sekunde po gwizdku padl gol i sedzia go uznal chociaz ze sekunde wczesniej zagwizdal faul. Bylo troche klutni na boisku i jakos wyszlo ze mecz musial zostac powtorzony.
W przypadku Realu mialo miejsce to samo, ale w polu karnym. Widac dokladnie w powtorce jak sedzia gwizda i wskazuje rekoma na rzut karny, ale w momencie gdy widzi ze pilka jest w bramce zmienia pozycje i pokazuje ze jest gol. Jest to wiec "niesprawiedliwe i nie zgodne z zasadami" tak jak to powiedzial szef LFP do spraw sedzow.
Mecz prawdopodobnie nie bedzie powtorzony. Ogolnie gra Realu byla kiepska i powinno sie bylo skonczyc remisem.



