No właśnie, Tłusty Czwartek to nie tylko pączki. Ja rok temu obchodziłem go w Macu, było grubo (dosłownie i w przenośni)
Moim zdaniem dostanie dobrego pączka to kwestia losowa, niezależna od miejsca zakupu/ceny. W zeszłym roku kupowałem swojego w takim małym sklepie na dworcu kolejowym za 1 zł (może nawet mniej) a był zajebisty. Dobrze zrobiony, słodki, z adwokatem



