Pewnie że tak. Np. po zarządzaniu czy pedagogice w moim mieście co roku masz setki absolwentów - gdzie to mają pracę znaleźć? Mój wydział to też ogólnie porażka - historia, polonistyka, filozofia, politologia i inne bzdety - pewnie na palcach jednej ręki policzy się ludzi, którzy skończyli jako nauczyciele, a reszta robi coś zupełnie innego.


