Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 19 wrz 2005, 23:21

Ale mecz do jednej bramki :D Kanonierzy zagrali taktyka 1-2-4-4 :lol: a i tak obrońca strzela bramki :) Zagrali momentami z takim tepie ze cool. Freddy był jak superexspers nie do zatrzymanie tylko faule wchodził w gre. Po wejścu Hleb i Peyes grali ja wyjadacze. Szkoda ze Hleb wszedł przez wymuszona zmane. Oby Piresowi nic nie było. Bo kulał długo :?

Sol wraca do ligowych batali w wielkim stylu. Był blisko Hattricka ale by było jak by weszła i trzecia. Choć to co zrobił i tak jest wielki. Głowa mógł by gwoździe wbijać :wink:

Henry może sie kurować spokjnie :)

Tak jak Mały napisał kolejne bramki był blisko Van Persie troche sie po łakomił i chciał w krutkim wcinąc ale zwód jakim zrobił obronce klasa. :!: Na zamach i gracz Evertonu w banty. :lol:

Bent w 4 minucie obok słupka i Eventon nic wiecej nie stworzył godnego uwagi.

Brawo Kanonierzy :!:

Wróć do „Anglia”