A mnie [i kuzynowi z żoną, z którymi byłem] bardzo się podobała. Urokliwe miasto z klimatycznymi uliczkami [niektóre bardzo wąskie], zadbanymi budynkami i wieloma placami, w tym Michała Anioła, z widokiem na całe miasto, do tego bardzo ładny Most Vecchio i wisienka na torcie: czwarta co do wielkości katedra na świecie Santa Maria del Fiore. Miasto małe, wszędzie z buta. No i czysto, codziennie myte ulice i ani papierka na ziemi. Do tego dodać dobre towarzystwo i pyszne jedzonko, więc nie mogę być niezadowolony.
W Pizie już budynki zabytkowe mieszały się z nowoczesnymi, więc uroku takiego nie ma. Ale wieża mi się bardzo podobała, wokół niej 90-95% skośnookich.
Nie wiedziałem o tym apostrofie.
A kciuki trzymam(y).
Jestem rocznik 1989.



