Byłoby miło. Za 3 lata wam opowiem.
E tam, konowalenie w tym kraju to średnio miła bajka, nikt Cię nie lubi, każdy myśli, że zarabiasz miliony więc wszystko się należy, wszyscy plują jadem a żeby zarabiać trzeba zapieprzać po nocach i po 300h w miesiącu. Jak to jest, że wszyscy są oswojeni z tym, że do stomatologa idzie się bulić tłuste siano za wymianę gumek w aparacie czy 10 minut wiercenia, wszyscy zadowoleni i nikt z tym nie ma problemu? Ładnie sobie wychowali społeczeństwo. IT albo coś po SGH czy Koźmińskim to dopiero otwiera fajne opcje, zapytajcie cru.



