Mąż z żoną na imprezie karnawałowej. Żona trochę wypiła i zaczęła odpierdalać, mąż wkurwiony na sytuację pojechał do domu. Żonę miała później odwieźć jej koleżanka, ale impreza trwa i laska przelizała się gdzieś w kącie z mężem tej koleżanki. Dostała liścia, wyleciała z płaczem ale do domu już nie wróciła. Wczoraj dowiaduje że jego żona spanikowała i siedzi w... Szkocji u gościa który wpadł jej w oko na innej imprezie i teraz boi się wrócić.
Myślałem że dużo już w życiu widziałem



