[k****] mać. Miesiąć temu zainstalowałem kamerkę w samochodzie, najpierw mi 2 dni coś nie działała ale potem wszystko było ok. Od wczoraj coś zaczeła świrować tzn obraz był niewyraźny.
Godzinę temu wpierdoliła mi się sarna w auto. Zdążyłem możę pół sekundy wcześniej nacisnac hamulec. Kuzyn który siedział koło mnie zobaczył ją jak już odlatywała (jechałem koło 50km/h). Sarne wyjebało gdzieś na 6-8m, za drugim razem udało jej się wstać i uciec w las. U mnie rozjebany zderzak i błotnik, uszkodzone otwarcie maski, rozjebana ramka na rejestracje. Jutro mam o 14 egzamin, rano muszę jechać zobaczyć czy chłodnica i wentylator całe.
We wtorek odbierałem auto od mechanika, robiłem wszystko co było do roboty (poszedł 1000zł), wczoraj przegląd, dzisiaj złożyłem wniosek o wyrobienie nowego dowodu rejestracyjnego. [k****].



