Liga belgijska

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4384
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2629
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga belgijska

Post autor: Cement » 18 lut 2018, 23:59

27. kolejka

Sint-Truidense VV - Anderlecht 1:0 (Akpom 42')
Fiołki znów przegrywają i nadal grają bardzo źle, bez żadnego stylu. Częściowo jest to na pewno spowodowane kontuzjami - w meczu z STVV nie mogli zagrać m.in. Onyekuru, Kums i Trebel. Od początku lepiej wyglądali gospodarze - w 9 min. Josue Sa został ograny na prawej stronie pola karnego przez De Sarta, ten dograł wzdłuż bramki, ale nikt nie zamknął akcji. Niestety, Łukaszowi Teodorczykowi znów odcięło prąd - po faulu na nim mocno popchnął rywala, za co obejrzał żółtą kartkę. Problemy sprawiali też kibice Anderlechtu - z powodu dymu z odpalonych przez nich flar mecz został przerwany na 10 minut. Po wznowieniu gry nadal atakowali gospodarze, i w 42 min. objęli prowadzenie - wypożyczony z Arsenalu Chuba Akpom po indywidualnej akcji doskonale przymierzył przy dalszym słupku sprzed pola karnego. W doliczonym czasie gry Anderlecht w końcu stworzył sytuację, Teodorczyk ładnie urwał się prawą stroną i dograł do Massimo Bruno, ale strzał byłego młodzieżowego reprezentanta Belgii został zablokowany. Jeszcze przed przerwą gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie - arbiter popełnił błąd i podyktował karnego za rękę Josue Sa która miała miejsce poza polem karnym, lekki strzał Akpoma po ziemi wybronił jednak Sels. Po przerwie oglądaliśmy tragicznie słabą młóckę. Anderlecht częściej był przy piłce i atakował, ale bardzo nieporadnie, nadal niewidoczny był Teodorczyk, a wprowadzeni z ławki młodzi gracze spisywali się słabo. Jedyna poważniejsza okazja dla Fiołków w 2. połowie miała miejsce w 57 min., kiedy to po rzucie rożnym Lokonga z bliska główkował prosto w Kenny'ego Steppe. W 71 min. gospodarze mogli dobić beznadziejny Anderlecht, ale Jonathan Legear uderzył obok dalszgo słupka. STVV nie zagrało rewelacyjnego meczu, ale na bezbarwny i przetrzebiony kontuzjami zespół obrońcy tytułu to wystarczyło.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”