Czy nie uważacie, że w dzisiejszych czasach bycie homo jest spoko i trendy ? Ostatnio w BBC było ogłoszenie, że szukają do pracy na przyuczenie, geja, kolorowego albo inwalidę, z zaznaczeniem, że nie będą rozpatrywane kandydatury białych, zdrowych heteroseksualistów.
Czy nie myślicie, że nagrodą za emanowanie swojej orientacji jest przesadnie pozytywny odbiór w niektórych środowiskach, dalej pozwalający na zaistnienie i dobitne wsparcie ? Jeśli tak to dlaczego ?
Oglądałem ostatnio Django i skłoniło mnie to do refleksji na temat zniesienia niewolnictwa i siłą wpieranej tolerancji, która wygląda podobnie do tej serwowanej nam teraz w stosunku do homosiów.
Oglądałem też reportaż na temat Filipin i Tajlandii, gdzie furorę robią tzw, ladyboye. Bardzo ciekawe spostrzeżenie autora było na temat 5-7 letnich chłopców którzy malowali sobie paznokcie i zachowywały się "gejowsko" w stosunku do swoich rówieśników.
Nie ma wątpliwości, że wzorce były wypatrzone i czerpane od starszych pobratymców. I tu rodzi się pytanie czy homo propaganda ma jakiś wpływ na to czy ktoś urodził się homo, czy nie
Jest sens z tym walczyć, czy może polegniemy z kretesem jak przewracający się w grobie hodowcy jedwabiu z widokiem na pierwszego czarnoskórego prezydenta ameryki ?
A może ktoś z was jest homo ?
Zapraszam do dyskusji.



