To był rykoszet, piłka odbiła się od Cardone. Ale prawdę mówiąc, patrząc na tą bramkę, cholernie ciężko to dostrzec. Po prostu z powtórki nie da się orzec, choć trzeba przyznać, że trajektoria lotu piłki wskazuje jednak na rykoszet. W necie piszą, że to był rykoszet, więc uznajmy, że tak było. Mimo wszystko, fajnie się takie bramki ogląda. Lupatelli odprowadza piłkę wzrokiem myśląć, że poleci obok bramki, a tu klops - rozkłada bezradnie ręce:)*_For_zaza_Milan_* pisze:No własnie chyba czy nie chyba.Bo nie mogłem sie dopatrzeć rykoszetu ale wydawało mi się że ona zmieniła lot.
Trzecia, ale gdyby z główki lepiej przymierzył byłaby czwarta, bo sytuacja była wyborna. Na Stadio Olimpico zasiadł obwieszony złotem, z klatą na wierzchu i nieodłącznym cygarem - Marcelo. Nie miał ciekawej miny, jak Panucci strzelał gola*_For_zaza_Milan_* pisze:Panucci chyba trzecie bramka w ciągu tygodnia
Należy też pochwalić Nondę, dwie bramki. Może nie jakieś rewelacje, ale potrafi się znaleźć w polu karnym. W stylu gry podobny do Montelli, ale ten obecnie bez formy. Dobrze, że ma go kto zastąpić.



