Nie wiem jakim cudem, ale Cardiff City znowu wygrało. W tym roku wygrali wszystkie mecze domowe w Championship. Oni serio idą po awans. A jeszcze bardziej jestem zaskoczony formą Fulhamu. Myślałem, że w końcu pękną, a dziś cholernie ważne zwycięstwo na wyjeździe z Preston North i to po obu golach Mitrovica(tego z Newcastle), w tym jeden w doliczonym czasie drugiej połowy. Przed nimi spotkania z QPR czy Norwich City, więc teoretycznie łatwe punkty.
A za chwilę hit kolejki, Wolverhampton podejmuje Aston Villę, must watch.



