Liga Portugalska

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4374
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga Portugalska

Post autor: Cement » 18 mar 2018, 13:26

Chaves - Sporting CP 1:2 (Platiny 90+1'-karny - Dost 62' 86')
Drużyna Jorge Jesusa przystąpiła do meczu osłabiona kilkoma kontuzjami, zagrać nie mógł m.in. Seydou Doumbia. Ku mojemu rozczarowaniu na ławce zasiedli Bas Dost, jeden z moich ulubionych piłkarzy, oraz Macedończyk Stefan Ristovski. W 1. połowie Sporting prezentował się słabo - piłkarze z Lizbony mieli problemy z utrzymaniem się dłużej przy piłce na połowie rywala i stwarzaniem sytuacji bramkowych. Po stronie Chaves aktywny był Brazylijczyk Davidson, a także Brazylijczyk z białoruskim paszportem Renan Bressan (być może pamiętacie go z meczów FK Homel - Legia w Pucharze UEFA 2008/2009). W 11 min. po dośrodkowaniu tego pierwszego i błędzie Bruno Cesara świetną sytuację miał William, ale w sytuacji sam na sam trafił prosto w Rui Patricio. Sporting odpowiedział główką Montero po rzucie rożnym, wybronioną przez Ricardo. Goście długo nie potrafili zagrozić bramce Chaves, dopiero w 32 min. po błędzie Nuno Coelho przed szansą stanął Gelson Martins, ale Ricardo skutecznie skrócił kąt i obronił. W końcówce 1. połowy groźnie było jeszcze pod bramką Rui Patricio – Pedrigao dograł przed bramkę, a William był bliski zamknięcia akcji. Po przerwie podopieczni Jorge Jesusa początkowo nadal nie potrafili zdominować niżej notowanego rywala, a nawet byli blisko utraty bramki - w 55 min. po dośrodkowaniu Renana Bressana precyzyjnie przy słupku uderzył Nuno Coelho, jednak Rui Patricio wyciągnął się i zdołał sięgnąć piłkę. Jak łatwo było przewidzieć, mój ulubieniec Bas Dost wkrótce pojawił się na boisku, co szybko przyniosło efekt - w 62 min. Ruben dośrodkował na dalszy słupek, a Holender z bliska zdobył gola głową (powtórka pokazała, że był chyba na spalonym, ale sędzia nie skorzystał z VAR i uznał gola). Po objęciu prowadzenia Sporting zaczął grać lepiej, okazji do podwyższenia wyniku nie wykorzystali Ruiz i Coates. Najlepszą okazję do wyrównania miał w 78 min. Davidson - dostał świetnego crossa, minął wychodzącego z bramki Rui Patricio, ale jego strzał zablokował Battaglia. Kluczowa okazała się sytuacja z 86 min., kiedy to rezerwowy Platiny stracił piłkę przed własnym polem karnym, Battaglia wyłożył ją Dostowi, a holenderski snajper trafił do pustej bramki, zdobywając swojego 22. ligowego gola w sezonie. W 88 min. kontaktowego gola zdobyć mógł William, jego strzał po ziemi obronił jednak Rui Patricio. W doliczonym czasie gry Platiny częściowo odkupił swoje winy pewnie wykorzystując rzut karny, ale punkty pojechały do Lizbony.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”