Real Madryt (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 23 wrz 2005, 15:20

Toudinho skoro nalegasz ... (dałem się perfidnie i zupełnie nieświadomie sprowokować :o :lol: )

Świetny debiut Woodgate'a ... gdyby nie czerwona kartka (może i nie zasłużył), fatalna gra i gol samobójczy. Nie mniej jednak każdy przy zdrowych zmysłach nie powinien oczekiwać po nim dobrej gry. Zagrał z konieczności tylko. W pierwszej połowie Real sporo atakował, ale bezskutecznie a Baskowie byli jak zawsze groźni. Obaj bramkarze musieli non-stop czuwać. W drugiej części gry wszedł Guti i to była bardzo dobra zmiana. Robinho strzelił bramkę i było już z górki. Wiedziałem, że coś jeszcze strzelą bo zbyt dużo było tych ataków, żeby się Baskowie wyratowali.
Raul uratował dupę sobie i Luxemburgo ... przynajmniej na jakiś czas
]:->

Wróć do „Hiszpania”