No i to jest najlepszy przykład, że nie warto patrzeć na statystyki.
Kuchy piłkarsko to jest poziom Rymaniaka, ma to szczęście, że gra w Legii która daje mu możliwość kręcenia liczb na przyzwoitym poziomie. Pawłowski w Lechu też miał spoko liczby, w Termalice już nie.


