Wypowiedź Woodgate'a po meczuJestem szczęśliwy z faktu, że wreszcie zaprezentowałem się madryckiej publiczności. Jednak kiedy umieściłem piłkę we własnej siatce, nie mogłem w to uwierzyć. Zastanawiałem się : kiedy wreszcie opuści mnie pech? Czułem się dobrze i cieszyłem się, że wreszcie wróciłem tam, gdzie moje miejsce - na boisko. I wtedy właśnie wpakowałem piłkę do własnej bramki...
Moim zdaniem nie zagrał tak źle choć drugiej kartki nie powinien dostwaać ponieważ wiedział że ma już jedną a swojaka nie jeden piłkarz już strzelał, Woody miał strasznego pecha, ważne że się tym nie przejął i mam nadzieje że w następnych meczach będzie grał równie dobrze lecz nie będzie brał udziału w takich "niespodziankach" jak wczoraj.



