Ustalmy kilka faktów:
1. Nie skumałeś, co wcześniej napisałem. Nie jesteś wart tego, abym tracił czas na jeżdżenie za tobą.
2. Nie myl mnie ze swoją byłą, ja się nie dam złapać na wojenki sądowe.
3. Coś ci się pojebało, nie mam do ciebie żadnego kontaktu (bo i po co?). swoje zdanie o tobie wyraziłem tu, jak i na PW. Coś ci się naprawdę kotłuje pod deklem.
Szykuje się jakiś zjazd klubowiczów PiSu?
btw. do Rekona miałeś też kontakt i za jego życia nie byłeś do niego taki wyszczekany, jak po śmierci.



