Mi się wydaje, że cały czas są trochę mylone pojęcia. Mou to trener, który niewątpliwie jest jednym z najlepszych na świecie. I z punktu widzenie kogoś, kto się trochę piłką interesuje, trudno temu zaprzeczyć. W tym sezonie ładnie wypunktował TOP4 i wykręcił też dobry wynik punktowy.
Polemika sprowadza się jednak cały czas do tego, czy Portugalczyk to trener uszyty na miarę United. I czy jego styl, pasuje do tego klubu albo -nieco mniej patetycznie- do zawodników jakimi dysponuje. W moim przekonaniu na razie wszystko wskazuje, że nie. W związku z tym, że oglądam prawie każde spotkanie w tym sezonie (odpuściłem chyba tylko pojedynek z Evertonem), to mogę też napisać, iż pisanie o progresie jest błędne. Tak samo jak decyzje podejmowane przez trenera (głównie posadzenie Martiala kosztem Sancheza i odstawienie do boku Rashfroda).
Przecież nawet wczoraj pierwsze 20 minut to była laga do przodu i jakoś to będzie. Umiejętność Mou polega jednak na tym, że on umie szybko zmieniać plany i dlatego podczas meczu często odwraca się wynik. To wygląda trochę tak, jakby cały tydzień miał koncepcję A - bo tak sobie rozpracował rywala. I potem przychodzi mecz, okazuje się, że ta koncepcja A jest do dupy, wiec gramy coś nowego. Rzadko kiedy robimy szybkie 2:0 i potem spokojnie gramy do końca. I nie ma znaczenia czy to Totki, czy Bournemoth.
I wreszcie najgorsza rzecz. Bo sam nie cierpię jak kibice są mądrzejsi od sztabu szkoleniowego. Jednak nawet na tym forum wielu pisało- dać Pogbę wyżej, a zanim betonować Maricem + ktoś w stylu Ander,Fels,McTomminay. A Portugalczyk ogarnął się dopiero przed chwilą, że tak można i wtedy Francuz gra lepiej (przynajmniej z przodu). Mi się wydaje, że on nie widzi tak wielu rzeczy, za mało analizuje, a za wiele wrzuca w te swoje schematy. I to jest bolączka obecnego United. A subiektywnie jest nią też styl, bo mi się przestało podobać jak z taką jakością w ofensywie, często kopiemy się po czole.
Jak ktoś doczytał do tego momentu to powtórzę jeszcze raz. Finał PA, imponujące 3:2 z City i ligowe potyczki z Topem mnie cieszą. Na wadze jest jednak LM i City z ogromną przewagą nad nami (bo inaczej patrzyłbym na to 2. miejsce gdybyśmy nadal bili się o majstra i przegrali gdzieś na końcu), więc trudno powiedzieć: takie były plany na ten sezon.
O reszcie już kiedyś pisałem w temacie United, więc nie che się potarzać. W finale chciałbym Chelsea, bo byłby to fajny mecz.



