Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6501
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Bernabeu » 23 kwie 2018, 2:13

I żeby była jasność - nie jest tak, że wyniki w pucharach nie mówią niczego. Sevilla to fenomen na skalę europejską. Od momentu odejścia SAFa żaden angielski klub nie należy do ścisłej europejskiej czołówki (rozumianej jako zespół który można typować jako głównego faworyta LM, bo kimś takim nie jest jeszcze City). Zespoły angielskie mają duże problemy z pogodzeniem intensywnego kalendarza i grą w pucharach, co musi wpływać na ich wyniki. Real i Barcelona to zdecydowanie dwa najlepsze kluby w Europie. Bayern to trzeci (a może drugi?) najlepszy klub w Europie ostatnich lat.

To są wnioski które można wyciągać na podstawie wyników w pucharach w ostatnich latach z którymi nikt specjalnie by nie polemizował.

Jednak jeżeli ktoś uważa że ranking UEFA to dobry miernik porównania lig - jak słusznie napisał Morrow, też uważa, że Sevilla to poziom PSG i City. Atletico to poziom Barcelony. Porto to poziom Arsenalu, United i Chelsea. Dynamo Kijów to poziom Liverpoolu i Arsenalu. I tak dalej.

Ba, sam się na to złapałeś, RLG, bo piszesz, że ''Sevilla nie była wielkim przeciwnikiem (dla Bayernu)'' gdy w rankingu UEFA dla drużyn to poziom City czy PSG, zbliżony do Juve. Czyli sam jej tak nie odbierasz, pomimo tego, że sam ranking UEFA nazywasz świetnym miernikiem porównywania lig. A wedle tych samych zasad punktowania Sevilla to ścisły top w Europie. ;) Oczywiście Sevilla robi fantastyczne wyniki w Europie, tyle że nikt nie ma wątpliwości że to drugi garnitur, i pewnie nie masz ich też Ty.

A jeżeli chodzi o samą heirarchię lig, to coś w stylu:

La Liga, Premier League (zbliżony poziom)
- duża przerwa
Serie A, Bundesliga (zbliżony poziom, może lekko lepszy we Włoszech odkąd Napoli jest jakimś rywalem dla Juve)
- duża przerwa
Francja
- przerwa
reszta

Wróć do „Hiszpania”