To, że strzelał fochy, to się zgodzę, ale nigdzie nie widzę, by odmówił podania ręki Sir Alexowi. W dodatku został zmieniony dla jego i drużyny dobra, tuż przed finałem LM. A wcześniej w meczu strzelił bramkę.Kamil232 pisze: Po pierwsze w sezonie 08/09 jak Ferguson zdjął Ronaldo przed finałem Ligi Mistrzów i ten ostatecznie przegrał walkę o koronę króla strzelców z Anelka to też Ronaldo mu nie podał ręki i strzelał fochy. Możesz nie pamiętać byłeś zbyt mały ciekawi mnie czy wtedy też byś pisał rekordy? Rekordy to będzie miał jak zostanie w zespole!
Grał nim, orał go także psychicznie i traktował czasem nawet gorzej, by wyciągnąć z niego ten potencjał. Sir Alex go stworzył i jeśli Ferguson nim grał, to znaczy, że było to najlepsze dla drużyny. I co miał z nami wygrać, to wygrał. Mógł równie dobrze odejść po finale LM w Moskwie, ale posłuchał się Sir Alexa i został. Przecież plotki o Ronaldo w Realu rozpoczęły się już na początku 2008 roku.Kamil232 pisze: Po drugie Ferguson holował Ronaldo w latach 03-06 jak ten wszystkich wkurwial a przez jego egoizm i zespół cierpiał. Nie sprowadzał kogos innego tylko nim grał. Przez to zrobił z niego wielkiego piłkarza ale zespół przez 2-3 lata był bez trofeów. Jak zaczął się spłacać to już po drugim mistrzostwie i pucharze Europy chciał spierdalac. Co prawda został jeszcze rok ale fakt jest faktem.
To że Bayern jest budowany pod niego od kilku lat, to że traktowany tam jest jak jakaś postać specjalna, choć Lewandowski w Bayernie nic wielkiego nie pokazywał nigdy w wielkich meczach. Zresztą tu nie ma co pisać o zawdzięczaniu - podpisał kontrakt, więc ma robić wszystko dla dobra klubu, nie swojego. Ma nie zachowywać się jak nastolatek, któremu dano cukierka, ale który zobaczyły, że brat dostał dwa i teraz się buntuje, choć w chwili dostania cukierka był szczęśliwy.
Bzdura totalna, kiedy kluby oferowały wielkie oferty? Jakby tak było, to Robert by nie podpisywał niedawno kontraktu. Połasił się na kasę i bycie gwiazdą drużyny, a teraz mu się odwidziało.
XDDDD
Bez komentarza to pozostawię.



